Autor - Hanna Dzielińska
Otoczone podwójnym pierścieniem murów Stare Miasto charakteryzowało się regularną siatką ulic przetykaną gdzieniegdzie placykami. Zawody związane z ogniem usytuowane były w jednej części miasta, wszystkie blisko siebie. Powód był prozaiczny: chodziło o to, by w razie pożaru sąsiedzi szybko potrafili pomóc nieszczęśnikowi, którego dobra zajęły płomienie. Najlepiej zaś znali się na tym ci, którzy z ogniem obcowali na co dzień. Stąd Zapiecek krzyżuje się z ulicą Piekarską.
Ciekawym zaułkiem jest Wąski i Szeroki Dunaj. Ten drugi pełni funkcję małego ryneczku – podobnie jak w Krakowie czy w Wrocławiu, gdzie poza rynkiem głównym, w okolicy znajdziesz jeszcze inne place targowe. Czym tu handlowano? O tym dowiesz się z nagrania. A o handlowych tradycjach tego miejsca przypominają świeżo odrestaurowane dekoracje kamienic. W jednej z nich mieszkała Małgorzata Braunek.
Ale najsłynniejszym mieszkańcem Szerokiego Dunaju długo był ktoś inny. Jan Kiliński, bo o nim mowa, został w tej przestrzeni przypomniany wielokrotnie. Jak? To też pokazuję w nagraniu. Z Wąskim Dunajem krzyżuje się najdłuższa ulica Starego Miasta czyli Piwna. Ona sama to historia na osobną opowieść, dlatego dziś mam dla Ciebie – w nagraniu – smakowitą zachętę do spaceru. Mówi o przewrotności kobiecej natury oraz dziwacznych niekiedy losach odbudowy.
Z nagrań dowiesz się też:
Stare Miasto otoczone jest podwójnym murem obronnym. Biegnące między nimi międzymurze (co za niespodzianka) to też wymarzone miejsce na spacery. Zwłaszcza, jeśli poświęcisz na nie chwile, przyjrzysz się uważnie zachowanym cegłom, zatrzymasz przy tablicach czy przysiądziesz na murze z widokiem na postać ekscentrycznego króla. Tego z kolumny, rzecz jasna.
A jeśli chciałbyś wybrać się na podobną przechadzkę po zupełnie innej okolicy, po MDM-ie, znajdziesz ją tutaj. Jeśli natomiast wolisz żywego przewodnika, zapraszam do kontaktu.
Kontakt